| Wkrótce po ukazaniu się „Siłaczki” w tym samym „Głosie” wszczęła się polemika o jej bohatera, doktora Obareckiego z Obrzydłówka. Redakcja otrzymała mnóstwo listów z zapadłych kątów prowincji, w których czytelnicy, stali i przygodni, już to napadali na Obareckiego, już to wymyślali na swój własny Obrzydłówek, tj. Kozienice, Grójec, Kutno lub inny Pacanów. Obrzydłówek stał się w sferze młodej, rozjeżdżającej się z uniwersytetu inteligencji, synonimem zapadłej, prowincjonalnej dziury, a doktor Obarecki przezwiskiem przeciętnego pioniera cywilizacji, wyruszającego z ideami i zamiarami na posadę do Obrzydłówka. |