Narracja Siłaczki Żeromskiego
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Pozycja narratora w utworze jest ważna i bardzo wyraźnie zaznaczona. Nie próbuje on być obiektywny, nie kryje się ze swoimi ocenami i poglądami. Charakteryzuje bohaterów bezpośrednio lub posługuje się ironią. Jest ona widoczna zwłaszcza w pierwszej części, gdy narrator ocenia doktora Obareckiego i środowisko Obrzydłówka. Wyraźna ironia pobrzmiewa na przykład w takim fragmencie:

Wiadomą jest rzeczą, że człowiek kultury wyrzucany przez pęd odśrodkowy niedostatku z ogniska życia umysłowego do Klwowa, Kurozwęk lub (…) do Obrzydłówka, podlega z upływem czasu, wskutek dżdżów jesiennych, braku środków komunikacji i absolutnej niemożności mówienia w ciągu sezonów całych – stopniowemu przeistaczaniu się w twór mięsożerno-roslinożerny, wchłaniający nadmierną ilość butelek piwa i poddany atakom nudy…


Ironiczne są także sformułowania dotyczące oceny doktora:
Doktor Paweł, w epoce jego życia, o której mówię, zjedzony był już przez Obrzydłówek wraz z mózgiem, sercem i energią – zarówno potencjalną, jak i kinetyczną.


Czasem ironia przechodzi w drwinę, gdy narrator mówi o okolicznych ziemianach, nazywając ich troglodytami z dziada pradziada lub o aptekarzowej tępej umysłowo jak siekiera do rąbania cukru. Funkcja ironii polega tutaj na obnażeniu pospolitości i miernoty tego środowiska. Podkreśleniu ponurego obrazu rzeczywistości świata przedstawionego w noweli służą także opisy przyrody, która jest posępna, bezbarwna, bez wyrazu:
Zdawało się, że słońce oświetla to pustkowie po to jedynie, aby okazać jego bezpłodność, nagość, posępność.
Właśnie w taki sposób narrator wyraża swój stosunek do opisanego świata małego miasteczka.

Zupełnie inaczej opisuje narrator umierającą Stasię i jej otoczenie. Posługuje się realistyczną obserwacją, ukazując małą, nędzną izbę, oświetloną kagankiem naftowym, staruszkę zgrzybiałą i zgarbioną jak rączka parasola, a także chorą: młodą dziewczynę, jasnopopielate włosy, szkarłatem powleczoną twarz. Opisując przeżycia doktora przechodzi w liryzm, nawet w patos: Z wściekłością ściskał sobie gardło, w którym dławiły go, niby zwitki pakuł, łzy niezdolne wypłynąć., Wołał na nią najczulszymi wyrazami, …nieszczęście, jak wróg śmiertelny, zadało mu ślepy cios…

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 - 


  Dowiedz się więcej
1  Rola opisów przyrody w Siłacce
2  Kompozycja Siłaczki
3  Wymowa Siłaczki



Komentarze
artykuł / utwór: Narracja Siłaczki Żeromskiego







    Tagi: